Fundacja Kasisi: Pomoc osieroconym dzieciom w Zambii

Fundacja Kasisi: Pomoc osieroconym dzieciom w Zambii
klik na banerek
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą inne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą inne. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 24 grudnia 2013

Już czas...

Nie będę oryginalna ;)
Dawno mnie tu nie było i wrzucę cokolwiek dopiero po nowym roku. Ostatnie 3 miesiące były zupełnie zaskakujące i pochłonęły mnie całkowicie. Teraz daję sobie kilka dni na odpoczynek.

Życzę Wam radosnych świąt spędzonych w gronie rodzinnym. Odpoczynku, spokoju, serca przepełnionego miłością.
Szukajmy wokół siebie choćby najmniejszego dobra, zamiast skupiać się na tym co złe. To bardzo ważne na co dzień, ale szczególnie ważne w takich dniach jak te święta. Niech Bóg, który nadchodzi w postaci Dzieciątka przemienia Wasze serca i życie :)


Pozdrawiam i zostawiam z "moją piosenką świąt" ;)



Przed świętami coś poszło nie tak i nie załadowała się piosenka. Mam nadzieję, że też się w niej zakochacie :)


poniedziałek, 14 października 2013

Losowanie



Przyszedł czas na losowanie

Oto uczestnicy, dzielę się z Wami cytatami:

1. Inez
 "Naj­piękniej­szych chwil w życiu nie zap­la­nujesz. One przyjdą same."
2. Zapomniana Pracownia
 "No pain, no gain"
3. Katarzyna Bojczuk
"W życiu bowiem istnieją rzeczy, o które warto walczyć do sa­mego końca."

4. AsziWanuhi
"Niektórzy ludzie są jak pająki, samotni w sieci."


Postanowiłam nie brać spraw w swoje ręce i oddać wybór "maszynie" losującej on line.
Oto wyniki:



Gratuluję! 
ZAPOMNIANA PRACOWNIA
 Proszę o kontakt ze mną w celu ustalenia adresu wysyłki ;)
 Pozdrawiam.

niedziela, 29 września 2013

Jest co pokazac, lecz brak internetu...

Hej!
Internet w komórce starcza tylko na napisanie posta, niestety nie jest w stanie załadować zdjęć. Mam już kolejne 2 rzeczy do pokazania, ale z tym muszę poczekać aż naprawią mi router.

Tymczasem przypominam o moim candy. Wystarczy kliknąć na banner znajdujący się u góry na pasku bocznym, aby przenieść się do posta.

Pozdrawiam Was serdecznie!

piątek, 13 września 2013

Candy dla szyjacych :)

Nie przegapcie ostatniego postu   >klik<  ;)

Jest kilka powodów by ogłosić candy.
1. Ponad 1,5 roku mojej obecności w blogosferze.
2. Ponad 9500 wyświetleń.
3. Dołączam do akcji "uwolnij tkaniny ze swojej szafy".

W momencie dołączenia do akcji pomyślałam że to byłby dobry prezent :) Pierwsze uwolnione tkaniny powędrują do kogoś. Mam nadzieję że od razu zostaną spożytkowane :)


Zasady ;)
1. Należy posiadać bloga. (i dysponować polskim adresem na który można dostarczyć przesyłkę ;) )
2. Będzie mi miło jeśli zaczniecie mnie "obserwować" ;) Ale nie jest to konieczny warunek. Bez sensu byłoby klikać, a po ogłoszeniu wyników się z tego wycofywać.
3. Umieść baner z odnośnikiem, na pasku bocznym swojego bloga :)
4. Zostaw komentarz pod tym postem. Komentarz powinien zawierać:
-Wyrażenie chęci udziału ;)
-Opis tego co uszyjesz z materiałów.
-Ulubiony cytat.
-Link do Twojego bloga(komentarze zostawiajcie logując się na wasze konta).

Decyzję podejmę sugerując się pomysłem na spożytkowanie materiałów i cytatem lub poprzez losowanie... to się okaże ;)
Chciałabym żeby wygrana osoba umieściła na swoim blogu uszytek który wykonany będzie z tych materiałów. To tak z ogromnej ciekawości co z nich stworzycie :)


 Czarno-białą dzianinę bliżej możecie zobaczyć tutaj . Na wydaniu jest kawałek. Ma on dziwny kształt ale jakby go rozciąć to otrzymamy dwa kawałki: 70x95cm + 73x38cm.
  Tkaninie w dotyku dżinsowej, we wzór "barokowy";P bliżej przyjrzeć możecie się tutaj :) Kiedy ją wyjęłam i zobaczyłam, że został jeszcze spory kawałek to już miałam pomysły co z niej zrobić. Ale mam nadzieję że ktoś z was zrobi z niej dobry użytek ;)
Kawałek 80x86cm.
Na dole bordowa podszewka 1m.

Candy potrwa do 13 października. Wyniki ogłoszę dnia następnego (lub w okolicy ;))

Zapraszam do zabawy :)

wtorek, 10 września 2013

Liebster Blog Award

Dzisiaj chcę się z Wami podzielić wyróżnieniem. Igabela nominowała mnie w "Liebster Blog Award".


Jakby ktoś był ciekawy to odpowiadam na pytania ;)

1. Dlaczego piszesz bloga?
Początkowo służył mi jedynie do podglądania innych ;) Jednak pojawił się u mnie taki kaprys żeby gdzieś te moje wypociny umieścić. Sprawdzić co inni o nich powiedzą i po prostu mieć gdzieś taką swoją strefę... Stąd tytuł "Mój azyl" :)

2. Ciuchy od jakiego projektanta podobają Ci się najbardziej?
Zdecydowanie zachwycają mnie bajkowe projekty Elie Saab :)

3. Twoje ulubione słodycze?
Łatwiej byłoby wymienić te których nie lubie ;P Lubię czekoladki z nugatowym nadzieniem, czekoladę z nadzieniem truskawkowym, krówki... ale jak się nie ma co się lubi, to się lubi co akurat się uchowało gdzieś w domu ;)

4. W jakich czasach chciałabyś żyć?
Chętnie poznałabym czasy pięknych barokowych sukien, czy stylu lat 50/60. Jednak każda epoka miała swój rodzaj trudności i na pewno nie chciałabym żyć w czasach wojny i niepokoju. Byłby to chyba dla mnie czas zbyt radykalnych wyborów.
Obecne czasy nie są łatwe, ale widocznie właśnie tu i teraz żyć powinnam ;)

5. W jakim kraju chciałabyś mieszkać?
W Polsce ;) Mimo wielu braków to tutaj są moje korzenie :)

6. Twoja ulubiona książka?
Trudno mi wyłonić faworyta, ale na pewno"Trudno nie wierzyć w nic. Między wiarą a niewiarą." Ta książka pozwoliła mi zrozumieć muzykę zespołu Raz Dwa Trzy. Ponadto Adam Nowak mądrze i ciekawie prawi ;)

7. Twoja ulubiona fikcyjna postać?
 Czy Kubuś Puchatek się łapie? ;)

8. Jaką rzecz chciałabyś posiadać?
Jeśli chodzi o coś przyziemnego, nieosiągalnego to suknia Elie Saab.
Z ciut bardziej osiągalnych to pewnie własne autko ;) Ale na to kiedyś przyjdzie czas.
Chętnie przygarnęłabym też jakiś piękny jedwab z niepowtarzalnym wzorem, dobrej jakości. Ale na to jednak szkoda mi pieniędzy ;)

9. Jeśli wygrałabyś 2 miliony złotych na co byś je przeznaczyła?
Jakaś część poszłaby na mały, drewniany domek w górach :) Część na podróże. Reszta siedziałaby sobie na koncie oszczędnościowym i czekałaby na przemyślaną decyzję odnośnie wydania/ulokowania pieniędzy.

10. Jakiej muzyki nie lubisz?
 Techno. Trudno mi zrozumieć, że nazywane jest to muzyką. Ale może to kwestia tego że pare lat swojego życia spędziłam w szkole muzycznej.

11. Szpilki czy trampki?
W zależności od okazji. Szpilki lubię, choć rzadko noszę ;)

Teraz czas chyba kogoś nominować...  
1. Szuda Handmade !
2. Alicja Handmade
3. Ekoubranka
4. Joanka-z
5. Zapomniana pracownia
6. o-rety
7. LolaJoo

Oto nominowana przeze mnie "szczęśliwa 7" ;) Wiem że powinnam nominować 11 blogów, ale te 7 akurat przyszło mi do głowy z myślą o tej nominacji. Jeśli ktoś już brał udział w tej zabawie to przepraszam, ale również i zapraszam jeśli macie ochotę włączyć się ponownie :)

A oto pytania dla nominowanych ;)
1. Co daje Ci pisanie bloga?
2. Twoje największe marzenie związane z szyciem(jakaś maszyna, tkanina, uszycie konkretnego ubrania, pokaz, kurs, spotkanie z kimś wyjątkowym dla Was? itp. pozostawiam Wam tu pełną dowolność w interpretacji tego pytania ;))?
3. Uszyta rzecz z której jesteś najbardziej dumna, zadowolona?
4. Ciuch który był Twoją największą zmorą podczas szycia. (?)
5. Twoja wymarzona sukienka pod względem kroju i koloru. (?)
6. Miejsce do którego najbardziej chciałabyś pojechać (?)
7. Gdybyś mogła stworzyć własny produkt, co by to było? (tutaj możecie zagłębić się w rejony nie związane z szyciem ;D )
8. Gdybyś miała okazję spędzić dzień ze swoim idolem/osobą którą podziwiasz, co chciałabyś z nią/nim robić?
9. Jaki jest Twój ulubiony kolor?
10. Piosenka która najbardziej Cię porusza to...?
11. Ulubiony cytat.


Odpowiedzcie jeśli chcecie, chętnie poczytam :)

I mały taniec dla Was xD w tych oto spodniach ;)



Pozdrawiam! :))

czwartek, 5 września 2013

1,5 roku, 9000 wyświetleń.

Wczoraj minęło 1,5 roku od czasu napisania tu pierwszego posta.
Patrząc na stan mojego bloga, ilość postów, jakość zdjęć, uważam że to i tak wyczyn zdobyć tyle wyświetleń ;)  Postanowiłam w końcu zmajstrować "Candy".
Jak tylko ustalę co będzie do zdobycia to oficjalnie ogłoszę :)

poniedziałek, 3 czerwca 2013

Serce Dawidka

Wiem że niewiele osób zagląda na mojego bloga.
Chciałabym jednak umieścić tutaj link do strony na której można pomóc.

Czasu jest bardzo mało, bo termin operacji jest 28 czerwca. 

Jeśli każdy wpłaci COKOLWIEK, od razu Dawidek będzie bliżej celu.

 http://www.siepomaga.pl/f/corinfantis/c/834

Wrzucam zdjęcie ze strony siepomaga.pl




Opis skopiowany z http://www.siepomaga.pl/f/corinfantis/c/834 :
(...)

Dalej miało być tak: ostatnia operacja serca Dawidka, a potem rehabilitacja, żeby zaczął chodzić i mówić. Podczas ostatniej wizyty lekarze poinformowali rodziców chłopca, że z uwagi na komplikacje, jakie wsytąpiły u Dawida i jego ogólny stan, nie widzą możliwości wykonania tego zabiegu i oprócz opieki kardiologicznej nic wiecej dla Dawida już zrobić nie mogą.

Wtedy zaczęły się poszukiwania lekarza, który podejmie się operacji. W Polsce nie było żadnych szans. Ratunek znaleźli w Munster u profesora Malca. W domu zapanowała euforia - jest nadzieja, niestety, szybko przysłonięta myślą o kosztach zabiegu. Kosztach ogromnych, bo wynoszących 36 500 euro. Rodzice Dawida sprzedali już wszystko, co sprzedać mogli, niestety, kwota wciąż jest dla nich nieosiągalna. Tata Dawida ciężko pracuje, aby utrzymać rodzinę, mama zajmuje się dziećmi - wymagającym stałej opieki Dawidem oraz dwójką jego rodzeństwa.



Pomóżcie. 1 osoba mało może, ale wszyscy razem robiąc malutkie kroczki możemy dojść gdzie tylko chcemy!
Jeśli macie jakieś pomysły jak pomóc - odezwijcie się.

Pozdrawiam,
Alto.

sobota, 1 czerwca 2013

tzw. post zapychacz, bo tak mi się podoba ;)

Zawsze wiedziałam, że czas szybko biegnie. Z każdym kolejnym rokiem edukacji, kiedy to rok mierzyło się od września do czerwca, zawsze człowiek był przygnębiony faktem że to dopiero wrzesień, mimo że wiadomo było że ani się nie obejrzymy a już będą wakacje.
9 miesięcy zabiegania i 3 miesiące  leniuchowania... Tak to wyglądało przez te lata nauki.
Po pewnym czasie zaczyna czegoś brakować. Ruchu, nowych wyzwań... czasami po prostu tego by "mieć w co ręce włożyć".

Kiedy człowiek raz podejmie się jakiegoś wyzwania, pozwoli sobie oddać się temu całkowicie i osiągnie cel - zawsze będzie dążył do tego żeby mieć co robić. Tak naprawdę w osiąganiu celu najważniejsza i najprzyjemniejsza jest droga. Wiadomo że samo spełnienie marzenia jest ważne. Często jednak bywa, że po wszystkim człowiek czuje pustkę. I tak to chyba bywa ze mną, nie wiem czy z innymi też.



w międzyczasie...


czwartek, 21 lutego 2013

Jest Oskar - będzie szycie ;D

Dzisiaj słów kilka tak ogólnie.

W telewizji trąbią o akcji ĘĄ, czyli o tym aby chronić język polski - zwracać uwagę na nasze polskie znaki, również wysyłając smsy itd.
Akcja mi się podoba, piosenka Atrakcyjnego Kazimierza "Jako mąż i nie mąż" w wersji
(przeczytajcie bez dorabiania sobie w głowie znaczków)
"byl sprawca wielu ciaz,
jako maz i nie maz"
- mówi sama za siebie ;)

Konkrety:
Kim jest Oskar? Ano overlockiem. Razem z Klarą i Andzią tworzą już trójkącik :)
Co ciekawe, był bardzo samotny, bo w Lidlu w momencie otwarcia zauważalny był tylko on 1... czyżby nie przewidzieli zainteresowania tym sprzętem?
Grunt że trafił w moje ręce - już ja się nim zaopiekuję :)

Sukienka czeka żeby Oskar się nią zajął, więc wkrótce to uczyni ;) Potrzebna mi do niej jeszcze podszewka, gdyż jest z szyfonu, ale mam nadzieje - uda się i z tym coś zrobić.

Ponadto - nie wiem czy zainspirowana Bartasem <--klik) czy po prostu mając już dość sterty materiałów na stole przeznaczonym do szycia oraz wymieszanymi materiałami na półkach - postanowiłam ogarnąć trochę materiały.
W trakcie tego przedsięwzięcia można mnie było znaleźć zatopioną w materiałach:

Znalazłam przy tym klucze zgubione daaawno temu (znalazły się w reklamówce ze ścinkami - musiałam wrzucić je do torebki, a te powędrowały do reklamówki znajdującej się we wspomnianej wcześniej torbie ;) )  - tak wiem, trzeba być mną, ale taka już jestem roztrzepana...




 
... oraz szpilki - wbite do bluzki czekającej na przeróbkę ;)
A ja się dziwiłam że mi szpilek brakuje :P

Gdzieś w międzyczasie wykonałam modelowanie przestrzenne.... w sumie nie wiem czy można to tak nazwać bo wyszła z tego baaaardzo łatwa i prosta spódniczka. Oczywiście posłużył mi do tego kawałek materiału znaleziony/przypomniany podczas owego poskramiania chaosu.
Na początku był dużą spódnicą z sh z zepsutą górą. Później stał się sukienką za sprawą 2 gumek. Gumki wyprułam, materiał pociachałam. Jak będą zdjęcia gotowej spódnicy to wrzucę ;)




Gratuluję tym co przez tą dzisiejszą paplaninę przebrnęli ;)

Pozdrawiam :) i do następnego ! ;)


środa, 20 lutego 2013

Kraina MIODEM płynąca - czyli rozjaśnianie włosów.

Pewnie słyszeliście o rozjaśnianiu włosów miodem.

(Dziś zdjęć nie będzie, post poświęcony jest wyjątkowo tylko o włosom)

Ja miałam w planach moje włosy przyciemnić odrobinę :P Ale że kobieta zmienną jest... postanowiłam wypróbować naturalną metodę rozjaśniania włosów. W końcu zawsze jeśli efekt mnie nie zadowoli to mogę sięgnąć po wybraną już wcześniej (w myślach) farbę ;)

Poczytałam odrobinkę na forach o miodzie. Podstawowa informacja jakiej się dowiedziałam, to z czym mieszać MIÓD. Mianowicie 1 część miodu na 2 części (i tu dowolność) wody/odżywki/balsamu.
Ja wybrałam opcję miód + odżywka. Co prawda u mnie to była proporcja 1:1, ale następnym razem bardziej się postaram ;)

Dzięki użyciu odżywki miód się nie klei i łatwiej się go nakłada. W odżywce musi być woda. Powtarzając za forum: "Po dodaniu do miodu wody powstaje nadtlenek wodoru, czyli woda utleniona, która jest w stanie rozjaśnić włosy". 
Metoda ta nie niszczy włosów bo wody utlenionej jest baaardzo mało, szczególnie w porównaniu do farb dostępnych w sklepach. 

Podobno ta mikstura po kilku użyciach ma rozjaśnić włosy. Dam znać czy się udało za jakieś 2,5 tygodnia. Daje bowiem mieszance szanse... do 6 razy sztuka :P 2 razy w tygodniu mam zamiar nałożyć ją na włosy.

Coby nie było że marnuje taki drogi i cenny dar natury jakim jest miód - użyłam do tego celu jakiś tani, zakupiony w markecie, który miał być do mięsa, ale nie nadawał się do spożycia. Także nic się nie zmarnuje.


Mam w planach dodać do mieszanki jeszcze olejku cytrusowego(eterycznego), a do szamponu trochę naparu z rumianku. Zobaczymy jakie będą efekty i - czy w ogóle będą ;)
PIERWSZE EFEKTY
Dziś mieszankę miałam na włosach przez 40 minut. Nałożyłam ją na mokre włosy (ale nie ociekające wodą ;)), po umyciu ich szamponem. Wyczytałam że miód później ładnie się spłukuje - postanowiłam to sprawdzić. 

Zauważyłam że włosy troszkę bardziej się błyszczą i są bardziej podatne na układanie :) 
Mieszanka faktycznie spłukała się bez problemu, choć nie do końca wypłukała się ze skóry głowy, co przy moich przetłuszczających się włosach nie jest zbyt dobre.
Za jakiś czas kolejny post na ten temat, mam nadzieję że wtedy będę mogła powiedzieć że włosy są jaśniejsze dzięki miksturze :)


Jeśli macie jakieś doświadczenia w takiej metodzie to chętnie poczytam o nich w komentarzach :)
Pozdrawiam z ciepłego wnętrza, patrząc na zewnętrzną zawieruchę ;)


MOJA PRZYGODA Z MIODEM SZYBKO SIĘ SKOŃCZYŁA Z POWODU BRAKU EFEKTÓW.  MOŻE GDYBYM UŻYŁA MIODU WIELOKWIATOWEGO I WODY (zamiast spadziowo-nektarowego z odżywką do włosów) TO EFEKT BYŁBY INNY. POTRZEBOWAŁAM ODŚWIEŻYĆ KOLOR WIĘC ZNIECIERPLIWIONA PO PROSTU JE ZAFARBOWAŁAM, ALE NA CIEMNIEJSZY KOLOR NIŻ MIAŁAM NA GŁOWIE, POSTANOWIŁAM WIĘC NIE KONTYNUOWAĆ METODY ROZJAŚNIANIA MIODEM.
POZDRAWIAM :)

.

wtorek, 8 stycznia 2013

Pomoc dla Antosi

Cała treść skopiowana jest z bloga Susanny

Dobra, walę prosto z mostu: kto pomoże??!!

Sprawa jest pilna  Drogie Koleżanki i Drodzy Koledzy - potrzebna jest okrągła sumka, dokładnie MILION PLN!
Tyle kosztują nóżki małej Antosi, która urodziła się bez wykształconych kości piszczelowych. Dodatkowo obie stópki nie są prawidłowo wykształcone, w obu brakuje paluszków a w lewej rączce paluszki są zrośnięte. Niemniej w tej chwili najważniejsze są nóżki.



Antosia ma szansę stanąć na własnych nogach pod warunkiem, że rodzice zbiorą milion złotych - tyle kosztuje operacja, rehabilitacja i tymczasowy pobyt w USA. W Polsce niestety nie ma odpowiedniego sprzętu a NFZ nie refunduje takich operacji. Jedyne co mogli zaproponować lekarze to amputacja obu nóżek i protezy... Czasu jest niewiele, operację trzeba przeprowadzić jak najszybciej. Optymalny termin to wrzesień 2013 r. To tylko 9 miesięcy.

Na dzień dzisiejszy rodzice zebrali 12 % całej sumy. Jeszcze sporo brakuje. Zaangażowani są wszyscy i każda pomoc jest mile widziana.

Ponieważ w chwilach kryzysu potrafimy się łączyć i działać wspólnie (przypominam akcję pomocy Kubusiowi i Grzesiowi i wieeele innych) chciałabym Was prosić o przyłączenie się do akcji pomocy Antosi. Skontaktowałam się z mamą chrzestną Małej i zaproponowałam zbiórkę fantów, które będzie można sprzedać na różnych imprezach poświęconych Antosi.

Każdy z nas w czymś się wyspecjalizował, fantem może być: kolorowa poszewka na jaśka, ciuszek, torba, broszka, tilda, biżuteria hand made, coś ulepionego z gliny, coś ozdobionego techniką decopuage, coś zrobionego na szydełku - słowem wszystko! Byle starannie i z sercem wykonane :) Wiadomo - chodzi o to żeby sprzedać za jak najlepsze pieniądze.

Fanty zbieram ja a następnie przekazuję je Pani Justynie. Kto będzie miał coś do przekazania pisze do mnie na e-maila: madzia_g83@tlen.pl - wyślę mu swój domowy adres.
Akcja będzie prowadzona długo, przez cały czas do czasu osiągnięcia celu czyli zebrania określonej sumy. Możecie się przyłączyć w każdej chwili.

Na stronie poświęconej Antosi www.antoninawieczorek.pl znajdziecie opis choroby, postępy, prowadzone akcje i codzienne życie rodziców dziecka. No i duuużo zdjęć małego szkraba :)


Udostępnijcie to info gdzie tylko możecie, na swoich blogach i na facebooku. Niech o Antosi dowie się jak najwięcej osób!

_______________________________________________

Pozdrawiam Was!

sobota, 17 listopada 2012

poniedziałek, 22 października 2012

Szycie sposobem na jesienną handrę

Mimo pięknej pogody za oknem dopadła mnie Wyżej Wymieniona... Wzięłam się więc za robienie wykroju. Nie mogłam się zdecydować który wybrać model, stanęło jednak na m.120 z burdy 4/2010. Nie zachwycił mnie na zdjęciu, ale rysunek modelowy pokazuje według mnie podstawowy krój na idealne dżinsy :)


Materiał czeka już kilka miesięcy ;) Przyznam z nutką wstydu, że był to pierwszy materiał w pełni zdekatyzowany przed szyciem... Zwykle nie chce mi się tego robić, bo jak biorę się za szycie to jest to spontaniczne. Nie ma więc czasu na czekanie aż tkanina wyschnie. Biorąc pod uwagę że jest to dżins najpierw poleżał w wodzie z octem(aby nie brudził), a później został wyprany.




Kopiowanie wykroju i wycinanie części z materiału nie są moimi ulubionymi zajęciami i jest to dla mnie najgorsza część w tym całym procesie szycia, bo ja bym chciała wszystko TERAZ i JUŻ :P




No to do dzieła! Słit focia w trakcie kopiowania wykroju ;)


A na efekty niestety musicie poczekać :P Na razie odszyłam tylko kieszenie... Ale myślę że zdjęcia gotowych spodni będą już wkrótce bo potrzebna mi nowa para dżinsów ;)


Pozdrawiam! :*




sobota, 29 września 2012

Post uzupełniająco-zapowiadający


Miałam pecha, zrobiłam kilka zdjęć i niestety usunęłam je niechcący - wyparowały zamiast do "kosza" do wszechświata... więc o odzyskaniu nie było już mowy.
Mam więc tylko zdjęcie tyłu.
I małą zapowiedź tego co uszyłam, choć biorąc pod uwagę mój plan - uszycie to dopiero połowa roboty :D


      ja...


 ...i Klara ;)







Trzymajcie się ciepło! :)

niedziela, 17 czerwca 2012

A może turban?

Zachciało mi się turbanu... kliknęłam więc w internecie wyszukiwanie, gdyż pamiętałam że Bastet zamieszczała kiedyś instrukcję wiązania takowego... i znalazłam.

To mój pierwszy turban, więc jest nieudolny, ale już wiem że nie ostatni :)

Nadzieje z mojej strony były wielkie, wierzyłam w chłopców do ostatniej minuty meczu... niestety nie udało się - a zaczęli przecież tak ładnie...






Turban krok po kroku wg Bastet :)

sobota, 17 marca 2012

Zapowiedź...

Na razie nawet jeśli skończę szyć, to nie chce wrzucać kiepskich zdjęć robionych telefonem. Dlatego na czas oczekiwań (choć to pewnie mnie najbardziej cieszy to że się mogę z Wami dzielić moimi "uszytkami" ;) ) Wrzucam zdjęcie materiału z którego właśnie COŚ produkuje ;)



Pozdrawiam cieplutko, nareszcie czuć wiosnę! :)

Piosenka która dziś chodziła mi po głowie, w końcu doszłam do tego co to :)


.