Co robiłam przez ostatnie dni?
Spędziłam je odpoczywając wśród wspaniałych ludzi.
Przy okazji dzieciaki mają bal w przedszkolu i do stroju potrzebne było godło/herb.
Oto zdjęcia rezultatów:
Po prawej stornie już podszyte ręcznie, po lewej - w trakcie podszywania.
Były potrzebne 2, bo młodszy brat chce dorównać starszemu - będzie więc dwóch rycerzy :)
Co do akcji USZYJ JASIA:
Zapraszam do polubienia akcji na facebooku: http://www.facebook.com/pages/Uszyj-Jasia/544363172248008?ref=ts&fref=ts
będziecie mogli śledzić na bieżąco wszystkie aktualności.
Dostałam większy kawałek materiału, więc będę szyła do szpitala w Wołominie, gdyż tam są potrzebne duże poszewki.
Zapraszam do przyłączenia się do akcji!
Udanego weekendu!
.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą malowanie na materiale. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą malowanie na materiale. Pokaż wszystkie posty
sobota, 26 stycznia 2013
piątek, 11 stycznia 2013
Tygrysi kuzyn
Nie mam ładnych zdjęć, więc wole nie dodawać. Będą jak brat przywiezie mi aparat ;)
A już wkrótce o akcji "USZYJ JASIA" :)
niedziela, 18 listopada 2012
Miło być drzewopodobnie
Nastał dzień, więc Klara dzielnie pozowała ;)
Zainspirowana drukiem na koszulce, postanowiłam zmajstrować sobie taki sam. Niestety nie wyszedł tak samo(dlatego oryginału nie pokaże :P), bo nawet malutki pędzelek nie robi takich cieniutkich linii. Miała być kobieta imitująca drzewo - czy wyszło oceńcie sami.
Wykorzystałam taką samą dzianinę jak na bluzę z tygrysem. W głowie zanim powstał pomysł na malunek miałam już taką sukienko-bluzę. Mam nadzieję że będzie w miarę ciepła, idealna na jesienno-zimowy czas. Chociaż temperatura u mnie nie rozpieszcza, bo dla mnie 5 stopni to już zima ;P
A oto i zdjęcia:
.
Zainspirowana drukiem na koszulce, postanowiłam zmajstrować sobie taki sam. Niestety nie wyszedł tak samo(dlatego oryginału nie pokaże :P), bo nawet malutki pędzelek nie robi takich cieniutkich linii. Miała być kobieta imitująca drzewo - czy wyszło oceńcie sami.
Wykorzystałam taką samą dzianinę jak na bluzę z tygrysem. W głowie zanim powstał pomysł na malunek miałam już taką sukienko-bluzę. Mam nadzieję że będzie w miarę ciepła, idealna na jesienno-zimowy czas. Chociaż temperatura u mnie nie rozpieszcza, bo dla mnie 5 stopni to już zima ;P
A oto i zdjęcia:
W tygodniu jak postanowię ja przywdziać to postaram się zrobić zdjęcia na sobie ;)
^
^
|
Aha! I spieszę donieść, że kieszonka może i jest w dziwnym miejscu, ale po skrojeniu materiału okazało się że ma wadę (dziurkę)... Niestety jeśli materiał jest skrojony to w sklepie nie uwzględniają reklamacji, pozostało mi więc ją zamaskować.
A teraz biegnę... do szycia :)
.
sobota, 17 listopada 2012
poniedziałek, 12 listopada 2012
Bluza z Tygrysem :) (zdjęcia spodni)
Nie mam aparatu :( Zdjęcia beznadziejne za co przepraszam :(
Najpierw kilka zdjęć spodni.
Nie jestem z nich zbytnio zadowolona... Uszyłam dokładnie jak było napisane w Burdzie (od dawna tego nie robiłam...) i więcej tego nie zrobie. Wyszedł totalny wór który przedłużył moje zmagania z szyciem ich...
A teraz przyjemniejsza część... TYGRYS :)
Wypiłam kawę i mnie trochę roznosiło, a że dzień wcześniej kupiłam dzianinę, miałam dziką ochotę uszyć z niej bluzę :)
Zainspirowana taką bluzką
(i tygrysią bluzką z Croppa)
Powstała taka oto bluza/bluzka. Ja nazywam ją bluzą, bo jednak jest to ciut grubsza dzianina.
Wykroju nie miałam, zrobiłam na oko :) W sumie jestem zadowolona. Szycie wraz z malowaniem zajęło mi 7h - jak już siadłam o 22, tak szyłam do 5. Kocham to! :D
Oczywiście wycinając tył przyłożyłam wycięty już przód i bezmyślnie wycięłam tak samo... Musiałam dorobić wstawkę coby dekolt nie był na pół pleców :P Owszem, uwielbiam odkryte plecy, ale nie w bluzie, która jednak ma dawać odrobinę ciepła ;)
Najpierw kilka zdjęć spodni.
Nie jestem z nich zbytnio zadowolona... Uszyłam dokładnie jak było napisane w Burdzie (od dawna tego nie robiłam...) i więcej tego nie zrobie. Wyszedł totalny wór który przedłużył moje zmagania z szyciem ich...
A teraz przyjemniejsza część... TYGRYS :)
Wypiłam kawę i mnie trochę roznosiło, a że dzień wcześniej kupiłam dzianinę, miałam dziką ochotę uszyć z niej bluzę :)
Zainspirowana taką bluzką
(i tygrysią bluzką z Croppa)Powstała taka oto bluza/bluzka. Ja nazywam ją bluzą, bo jednak jest to ciut grubsza dzianina.
Wykroju nie miałam, zrobiłam na oko :) W sumie jestem zadowolona. Szycie wraz z malowaniem zajęło mi 7h - jak już siadłam o 22, tak szyłam do 5. Kocham to! :D
Oczywiście wycinając tył przyłożyłam wycięty już przód i bezmyślnie wycięłam tak samo... Musiałam dorobić wstawkę coby dekolt nie był na pół pleców :P Owszem, uwielbiam odkryte plecy, ale nie w bluzie, która jednak ma dawać odrobinę ciepła ;)
Pozdrawiam! :)
niedziela, 7 października 2012
Udane lub mniej próby malowania
Oto całość białej bluzki. Materiału było mało, starczyło na bluzkę o prostym kroju, początkowo bez zaszewek, ale jednak były potrzebne. Nie chciałam zwykłych więc stanęło na takich ukośnych.
Najpierw bluzka solo:
I to była połowa roboty, gdyż zachciało mi się malować... nie był to najlepszy pomysł, ale stało się, więc sobie popatrzcie... Chodzić pewnie czasem w niej bede, ale jedyne określenie jakie mi się nasuwa to "pierwsze koty za płoty".... Miejmy nadzieje że kolejna będzie lepsza ;)
Pozdrawiam!
Subskrybuj:
Posty (Atom)

























