Fundacja Kasisi: Pomoc osieroconym dzieciom w Zambii

Fundacja Kasisi: Pomoc osieroconym dzieciom w Zambii
klik na banerek
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą spódnica. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą spódnica. Pokaż wszystkie posty

piątek, 25 października 2013

Granatowa spódnica z zakładkami

Uszyta na rozpoczęcie roku akademickiego. Nie mam eleganckich ciuchów, więc musiałam się zaopatrzyć chociaż w taką.
Jak widać na dole można ją nosić nie tylko na "galowo".

Tu z Masajką ;) (wygrałam ją w konkursie na zaprojektowanie masajki, z okazji 1000 polubień na profilu Mariscapes).





zbliżenie na zakładki

Pozdrawiam słonecznie! :D

poniedziałek, 12 sierpnia 2013

Jesienny post w środku lata ;)

O jak dawno mnie tu nie było! Aż mi wstyd... Do Was starałam się zaglądać w miarę regularnie :)
Chęci do szycia jakoś we mnie nie było. Ważny czas w moim życiu - rozmyślanie o przyszłości... Ale wracam do "życia" ;)

Postanowiłam odświeżyć nieco bloga poprzez rozjaśnienie go.
Jeszcze nie mam nic nowego do pokazania, materiały leżą... Obmyślam dopiero wykrój, jakoś ciężko mi go "ugryźć".
Dlatego mam dla Was dzisiaj spódnicę i sweterek które uszyłam już dawno.
Sweterek: Burda 2/2011 model 106. U góry wykończony lamówką. Jak zobaczyłam ten materiał to po prostu musiałam go mieć :)
Natomiast materiał na spódniczkę kupiłam głównie ze względu na kolor :P U góry... nie wiem jaki to nazwać, zakładki? bo ani to zaszewki ani fałdy... Spódnica z podszewką i wyrazistym zamkiem.



                                                   przód                                        tył


 tu z bransoletką od Mariscapes :)

 Zoom na sweterek (przy okazji góra spódnicy nieco bliżej) ;)


Pozdrawiam i zaglądajcie do mnie, bo już wkrótce pojawią się tu moje nowe poczynania szyciowe :)


Ps. Polecam bardzo aktywną "świeżynkę", jeśli chcecie zobaczyć co produkuje Kasia to klikajcie :)

piątek, 27 lipca 2012

Spodnica na szybko

Dzisiaj niezbyt ladny post, poniewaz nie mam przy sobie aparatu, a ten w moim telefonie robi zdjecia takie a nie inne...

Po 3 tygodniach deszczu nie spodziewalam sie ze czeka mnie w Londynie jakakolwiek inna pogoda. 30stopniowy upal byl wiec dla mnie zaskoczeniem.
Co zrobic kiedy nie ma sie letnich ciuchow a pogoda wyciska z nas siodme poty?
Ja znalazlam spodniczke. Byla na duuzej promocji, niestety krociutka. Kupilam wiec 2 i postanowilam z nich zrobic 1 :)
Zdjecie po przerobce zrobione po powrocie do domu, oswietlenie slabe, mam nadzieje ze mi to wybaczycie.




Spodniczki zszylam strona bez gumki, zmarszczylam po bokach. Dolna gumke podszylam, zeby sie nie odwijala.

Postaram sie po powrocie do domu dorzucic jakies zdjecia. 


Pozdrawiam! :)